Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Miasto Marzeń-część 6

Dopiero sobie uświadomiłem, że płaczę i nie potrafię wydać z siebie dźwięku. Zaciśnięte gardło rozrywa dopiero kaszel, który ratuje mi życie. Jak już opanowałem się ze spazmatycznych jęków i kaszlu, opowiedziałem co się dzieje. -Bart mówił, że ten Robert to ostatnia nadzieja na to że się zmieni wszystko w Olsztynie. Można jeszcze wszystkich uratować jak się zrobi taki rozpiernicz, że dowie się o tym ONZ. Rozumiesz? Kiwam głową i dumam. Mój jedyny przyjaciel kontaktował się w ostatnim czasie z naszymi wrogami. Musiało być kiepsko. -Oprawca poszedł do swojego mieszkania na górze. -Jak wyglądał? -Łysy, wysoki jak drzewo i wychudzony, jakby na obiad zjadał tylko śliwkę. -Znam go. To nie jest zastępca Werbowej? Diany Werbowej, tej od Roberta-ściszała głos, a coś w jej głowie zaczęło silnie pracować. W oczach widać było jak przelicza jakieś cyferki. -Nie wiem! Bart uznał, że przekaże mi całą wiedzę, jak już będzie wiedział, że dla niego nie będzie już żadnej szansy. -Jakie jest prawdopodobieństwo,…

Miasto Marzeń-część 5

Liebster Award-nominacja od Moniki Szostek, część 1

Obraz
Witam,



Dzisiejszy wpis dotyczy nominacji Liebster Award ze strony Moniki Szostek. Autorka serii o QWERTY'm to według mnie najbardziej aktywna blogerka jaką na chwilę obecną potrafię wymienić. Nominacja wiąże się z odpowiedzią na 11 pytań, oraz zadanie podobnych pytań w ramach wspólnej wymiany. Bardzo pobudzające kreatywność i wyobraźnie pytania. Postanowiłem szybciej odpowiedzieć na pytania niż nominować kolejne osoby z blogosfery zadając pytania na podobnym poziomie. Więc proszę o wyrozumiałość - w następnym tygodniu odwdzięczę się pytaniami. Poniżej pytania, wraz z moimi odpowiedziami. Zapraszam do lektury :)




Wielka prośba do Ciebie

Obraz

Blog Roku 2015

Obraz
Witam,

dziś krótkie ogłoszenie, jakiego nie było od dłuższego czasu. Pragnę podzielić się informacją, że biorę udział w konkursie na blog roku. 

Oto link z moim zgłoszeniem: 
http://www.blogroku.pl/2015/zgloszenie/16,2155,rafau-bloguje

Zgłosiłem się do tego konkursu z dwóch powodów.

Po 1-to był początek mojego kontaktu z całą blogosferą. Rok temu dowiedziałem się ilu blogerów liczy się w tym bardzo szerokim gremium, oraz, że można swoją twórczością oczarować czytelników rzetelną pracą i sumiennością. Staram się tego trzymać odkąd postanowiłem pisać na tym blogu. Myślę, że na tle innych amatorów wypadam niekiepsko. Jednak to właśnie ten konkurs dał mi cel.

Po 2-uznałem, że napisałem kilka tekstów zasługujących na uwagę. Napisałem je już jakiś czas temu i z tego co wiem przykuło uwagę wielu moich czytelników. Więc jeśli chcecie oceniać mojego bloga w tym konkursie będzie mi niezwykle miło, jeśli choć kilka osób zdecyduje się wysłać sms'a, który trafi na cele charytatywne, i pomoże mi wzi…

Miasto Marzeń-część 4

Restart jako poradzenie sobie z problemem

Obraz
Przed użyciem włącz piosenkę: Nero-into the night.


Często o mężczyznach mówi się, że są wyspą. A kobiety mają swój własny świat. Jednak komu z was nie przydarzyło się pomyśleć, a niech to-zostawiam wszystko jak jest i spadam stąd! W filmach jest to gloryfikowane do bólu. Utwór który zaproponowałem to tylko jeden z przewodnich przykładowych tekstów, których przesłanie jest jedno: Zostawmy to co jest i rozpocznijmy nowe życie gdzieś indziej. Co o tym sądzić?
Z jednej strony fajnie czasami w formie relaksu się odstresować i pomyśleć, że jest się na jednej z dzikich plaż, gdzieś indziej niż w naszej szarej codzienności. Powiedzenie, że trawa jest bardziej zielona tam gdzie nas nie ma nabiera nowego znaczenia, kiedy coś się w naszym życiu nie układa pomyślnie. Ba! Jeśli czujemy się nieszczęśliwi, coś się wydarzy traumatycznego, i czujemy, że zastygliśmy-odczuwamy bardzo silną potrzebę zmiany-wtedy bardzo chcemy uwolnienia i przeniesienie się w wyobraźni na Ibizę, albo Las Palmas, czy jakie t…

Miasto Marzeń-część 3

Obraz
Po chwili marszu czuję ciepło na policzkach. Słońce świeci dziś jakby wyraźniej zza chmur. Mrużę oczy i czuję ciepło na powiekach. Pomyślałem, że inni uznają mnie za chorego, więc zaraz się poprawiłem i wróciłem do równego tempa marszu. Oprócz policjantów, którzy jakby już mnie nie rozpoznawali po poplamionych spodniach, dostrzegłem też brak zainteresowania kogokolwiek. Każdy szedł w sobie upatrzonym celu. Każdy z gracją siebie omijał, a ja zacząłem uważnie przypatrywać się poszczególnym twarzom, jednak z każdą sekundą jakby ciężej mi było skupić się na trasie do biblioteki. Po chwili musiałem przystanąć. Jak tylko się zatrzymałem poczułem jakbym w życiu wcisnął przycisk stop. Jakbym słuchał ciągle tego samego utworu, albo czytał ciągle to samo opowiadanie, i się zatrzymał. Coś tu nie gra! Ja muszę być wyjątkowy, skoro wszyscy chodzą a ja się zatrzymałem. Jednak jak zobaczyłem zaciekawiony wzrok policjanta poczułem się źle, zabolał mnie brzuch i od razu przypomniało mi się gdzie idę. …

Czy i Ty możesz zostać liderem?

Obraz
Co odróżnia takie nazwiska na tle innych: Steve Jobs, Jack Welsch,  Bonaparte, Churchill, Lincoln? To doskonali przywódcy, którzy popełniali mnóstwo błędów, a mimo to stali się ikonami. Co dowodzi, że jeden staje się doskonałym liderem, a inny nie jest aż tak charyzmatyczny i nie pociąga za sobą większości?

Przede wszystkim lider nie musi się reklamować, ani udowadniać, że ma rację. Jego pewność siebie, odwaga i wizjonerstwo to wszystko czym zaskarbi sobie zarówno mnóstwo zagorzałych fanów, jak również nie mało wrogów.
Jak wypracować pewność siebie? Przede wszystkim należy nauczyć się brać odpowiedzialność za czyny swoje i współpracowników. Osoby, które nie odbierają połączeń bo boją się kto do nich dzwoni, albo szukają winnych zamiast przyznać się otwarcie do błędu nigdy nie staną się liderami w pełnym tego słowa znaczeniu. Lider nie boi się zmian i dostrzega pozytywne aspekty rozwoju. Na takich zachowaniach buduje pewność do swoich przemyślanych decyzji. Jak po czasie jest ich pewny …

Miasto marzeń cz.2

Kiedy przechodziłem przez dyspozytornię zapytałem wykładowcę dlaczego leków na grypę, raka i malarię jest więcej niż te, określane mianem, dla „specjalnie chorych”. Powiedział, że te leki nie różnią się mocno i pokazał pudełka z jednymi i z drugimi. Oba były brązowe, tylko jedno miało wstążkę niebieską, a drugie czarne-właśnie te z czarną wstążką pojawiały się pod drzwiami każdego obywatela pierwszego dnia miesiąca. Poprosiłem, żeby mi dał spróbować tych z pudełka z niebieską wstążką i powiedział, że nie mogę. Że mogę umrzeć jak się okaże, że nie jestem specjalnym. Wtedy zapytałem go co to jest tajemnica, a on powiedział, że to coś co nikt nie może wiedzieć. I po raz pierwszy poczułem coś dziwnego. 

Poczułem się tym specjalnym, który przeżyje. Bo ja wiem co to jest tajemnica.

Miasto marzeń-opowiadanie cz.1

Gorące powietrze zatyka dech w piersiach, wypuszcza chmary potu przez dziury w skórze, i obciąża stawy jak wypchany gruzem plecak na każdej kości. Klimatyzacji! Choć przez chwilę! Otyły mężczyzna przechodzący pomiędzy turystami z gracją słonia w składzie porcelany ma takie problemy jak otyły mężczyzna w dżungli. Oprócz oddechu, i resztek sił, szuka wzrokiem kawiarni, w której będzie mógł użyć legitymacji. Jest! Eureka! To coś na co czekał od dwudziestu pięciu minut, i w końcu ma! Jakby nic innego- głodujące dzieci, wojna, smród w wyschniętej obok rzece nie miało tak dużego znaczenia jak ta kawiarnia. Wpada do środka i szuka kelnera. Ale już jest spokojny, czuje przyjemny swąd klimatyzacji a na trzech włosach na głowie wieje przyjemny chłodny wietrzyk. To coś na co czekał! Coś co jak raz spróbujesz, to wiesz, że już nigdy nie powiesz „nie”. Oparł się o nieoperowane dotąd kolano i dyszy z uśmiechem na ustach. Dopiero teraz sobie uświadomił, że w prawej ręce nadal ma neseser. Jak dobrze,…