Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Dragon ball-czego nauczyłem się od bohaterów

Obraz
Witam,

wyjątkowo wrzucam przemyślenia, które nasunął mi dzisiejszy trening biegowy. Otóż, kiedy zaczęły mnie boleć nogi, zacząłem szukać powietrza i byłem na skraju wyczerpania, że prawie się zatrzymałem(!) przypomniałem sobie co sobie powtarzałem kiedy byłem dzieckiem, a chciałem być najlepszy: "Musisz być jak SON GOKU!"

I tak na przykład kiedy w szkole biegliśmy na "stawkach" test coopera i przychodził moment gdzie narzuciłem sobie zbyt duże tempo w stosunku do czasu, który minął, powtarzałem imię bohatera, rozkładałem ręce na bok i trochę do tyłu i do dołu (jak skrzydła F-16) i nagle dostawałem nowych sił. Część z całej serii Dragon Ball'a zawierała pokaz treningów bohaterów. I co ciekawe większość z nich miała cały czas na sobie ubranie, które również było częścią treningu. Jak to możliwe?

Otóż w trakcie rozprawiania się ze złoczyńcami był moment w którym trzeba było ten kostium zdjąć i wtedy zaczynała się dopiero prawdziwa walka. Te ubrania były bardzo bard…

Eminem-Stan, czyli dlaczego lubimy słuchać piosenek

Obraz
Witam,

dziś o tym, dlaczego utwór Stan amerykańskiego rapera, Eminema, jest jednym z najbardziej naładowanych emocjami kawałkiem, przez co po przesłuchaniu ciarki chodzą po plecach.
BIT
Przede wszystkim piosenka oparta jest na solidnym, klasycznym w hip hopie bicie. Linia melodyczna jest klimatyczna, a odgłosy deszczu i burzy naprawdę dają odczuć powagę o czym będzie mowa. Warto zaznaczyć, że refren zaśpiewała (a na dodatek występuje w teledysku) artystka Dido, a śpiewa fragment własnej piosenki Thank You, oczywiście zupełnie z innego gatunku.
TEKST
Trzy zwrotki to korespondencja, którą odczytuje raper od swojego "najwierniejszego" fana-Stanleya, w skrócie Stan. Nie jest to jednak zwykły fan. Widać wyraźne wskazówki w tekście, że ten człowiek jest szalony: źle traktuje żonę, która jest w ciąży, podcina sobie żyły, i mówi, że chciałby być razem z Eminemem, cokolwiek miał przez to na myśli. Klimat jest budowany bardzo powoli. Od drobnych wspominek o szaleństwie fana, do ostatnie…

Dziewczynka i niegrzeczne lusterko-opowiadanie

Piekielny trójkąt-alegoryczna podróż do Trójkąta Bermudzkiego, jako analiza własnych uczuć.

Obraz
Witam,

chciałbym dziś polecić książkę Gabrieli Górskiej pt. "Piekielny Trójkąt". Dlaczego to opowiadanie jest naprawdę dobre? Mam nadzieję, że nie zrazi was informacja, że ta książka jest z 1980r.

Świetni bohaterowie-łatwo da się już na początku określić kto jest głównym bohaterem opowiadania. Kew to młody utalentowany znawca tematu, który otrzymuje zadanie poprowadzenia wyprawy do „trójkąta”, oraz odpowiednie zbadanie tamtego miejsca. Intrygująca fabuła-anomalie jakie tam zachodzą, stawiają świat na nogi, gdyż świat, który zastajemy nie jest narażany na żadne konflikty ani problemy. Dowiadujemy się też, że „trójkąt” się uaktywnia i zbiera straszne żniwo. Kew postanawia zaprosić do wyprawy starego przyjaciela, Ray’a, który w niejasnych okolicznościach stracił bliską osobę właśnie tam-w „trójkącie”. I od tego spotkania tak naprawdę zaczyna się opowiadanie. Sposób narracji jest cudowny i czyta się to wspaniale. Realistyczne myśli i schematy zachowań w połączeniu z tym, jak Gór…

Znęcanie się nad zwierzętami-jak z tym walczyć?

Witam,

dziś artykuł na temat popularnego filmiku na Facebook'u, którego mogliśmy uniknąć.  Nie od dziś wiadomo, że koty są niekwestionowanymi królami w internecie. Ktoś kiedyś wspaniale to ujął, że już nie potrzebujemy śmiechu warte-wystarczy wpisać riki tiki śmieszne filmiki i przez następne 100 lat oglądać filmiki z kotkami. Jednak na fali fame'u wybił się pewien kretyn, który zamęczył malutkiego kociaka na śmierć, nagrał to i udostępnił. 


Żeby nie było nie jasności- NIE OGLĄDAŁEM TEGO FILMU! 
Jak więc uniknąć takich sytuacji ponownie? Co możesz zrobić Ty, żeby takie sytuacje nie miały racji bytu? Moja rada-zagłodzić. Jeśli taki filmik nie będzie klikalny-nie będzie dostępny szerokiemu gronu, proste. Wymówka w stylu: hej spójrzcie do jakich okrucieństw zdolny jest człowiek, jest zwyczajnie bez sensu. Dlaczego ja mam to oglądać? Dlaczego ten koleś na filmiku na yt, albo na wyświetleniach na fb ma budować sobie sławę i pamięć? Czy naprawdę warto w rozmowach wspominać o dręczyciel…

Tornado-niedługie,skończone, symboliczne opowiadanie

Warsztat pisarza, czyli jak naoliwić skostniałe tryby pisarskiej maszyny w czaszce?

Obraz
Witajcie,

dziś artykuł o tym co zrobić, żeby to co napiszemy stało się czymś chwytającym za serce, budującym markę, przykuwającym uwagę i przede wszystkim-jak być prawdziwym.

1. Bądź sobą.
Jak zauważyliście na swoim blogu, piszę to co myślę, w taki sposób jak mi się podoba. Tworzę przez to pewną markę. Kiedy pomyślisz o Bondzie, przychodzi ci do głowy obraz dżentelmena, który ubiera się, chodzi, mówi, stoi i umiera-zawsze z klasą! Kiedy więc piszesz bloga, bądź kręcisz film na youtube, bądź jak Bond-bądź sobą. Udawanie nie wyjdzie na dobre, albo się zmęczysz, albo nikt ci nie uwierzy.
2.Graj na emocjach, ale nie pozwalaj, aby fantazja poniosła cię zbyt mocno.                       Cienka jest bowiem linia pomiędzy sztuką a kiczem.
Yody podejście dobre było, bo od znaczących słów wywód swój zaczynał, a potem wplatając słowa szyk inny niż zwykle, puentę dobitniejszą uzyskiwał.

Miej świadomość, że to właśnie storytelling(na ten temat poświęcę więcej czasu w przyszłości), czyli to jak opowi…

Komentarz do komentarzy wydarzeń w mediach

Witam,

postanowiłem się udzielić odnośnie ostatnich wydarzeń w Paryżu, oraz tematu imigrantów ogólnie. Otóż często się zdarza, że w tematach kontrowersyjnych każdy musi udzielić swojego zdania i podzielić się swoim poglądem. Szczególnie z tego prawa korzystają media. Ogromnym paradoksem który uszczypnął mnie w oczy była relacja w sobotę około 12.

Kiedy oglądałem TVN-owski szum wokół mega wydarzenia, jakim niewątpliwie był atak terrorystyczny w centrum Paryża pojawił się krótki wywiad z osobami, które mają zabookowany lot do tegoż miasta. Nie pamiętam nic oprócz fioletowego stoiska sieci lotów WIZZ AIR, na tle którego wypowiadał się starszy przestraszony jegomość. Jednak chwilę później, dwukrotnie "poleciał" spot reklamowy w różnych odstępach czasów zgadnijcie jakich linii lotniczych i gdzie. WIZZ AIR zaproponował ludziom loty do Paryża za 59 zł bodajże. Kiedy wróciłem do domu sprawdziłem główną stronę tychże linii lotniczych i co? Do Paryża można polecieć za 99 zł albo za 59…

Alpaca Mika jest zniesmaczona

Obraz
Alpaca Mika jest zniesmaczona Twoimi poglądami na temat vegan

Oczekiwania kontra rzeczywistość

Obraz
Chwytam za telefon. Niepewność szaleje, serce chce się wyrwać ze środka mojego ciała, a wstyd maluje moją twarz czerwono różowym podkładem. Zgodziła się na spotkanie. To nie to czego chcę, ale to bez czego nie mogę żyć.

Odebrałam. Chcę się z nim spotkać, bo nie przestałam go kochać. To nie to czego chce, ale to co naprawdę czuję.

Sprawdzam telefon męża i widzę skasowaną historię połączeń, pewnie zadzwonił do A.

Spotkałem się z nią. Podniecenie miesza się ze wstydem. Robię co mogę, żeby jej pokazać jaki jestem inny, choć jedyne co u mnie się zmieniło to brak uczuć do B. Dlaczego mimo to czuję wstyd?

Bardzo się stara. Imponuje mi bardziej niż to było za pierwszym razem. Myślę że ignoruje poczucie dumy, z powodu odpuszczenia sobie B.
Płaczę i zachodzę w głowę co zrobiłam źle, co zmusiło go do zdrady.

Rozstaję się z B. Ustaliłem,że na jakiś czas zamieszkam z powrotem z A, dopóki nie rozliczę się z przeszłością-duma i szczęście zajmują powoli miejsce goryczy po rozstaniu z B.

Przyjmuję go z ogrom…

Policjant, który nie żył część 2 ost-moje własne opowiadanie

Witam,

mam nadzieję, że podobała się Wam pierwsza część opowiadania. Zapraszam do komentarzy :)

Poczułem ból w brzuchu. Kobieta straciła męża, który starał się odzyskać ich ukochaną jedyną córkę. W Internecie znalazłem artykuł z gazety na ich temat. Kiedy zobaczyłem zdjęcie córki, ból się spotęgował. Moje życie obraca się wokół niczego. Puste dziewczyny, imprezowanie do upadłego. Alkohol i przyjemności zabijają we mnie pragnienie czegoś więcej. Przez tą chwilę, kiedy wycie Renaty zamieniło się w łkanie i frykanie nosem, przewartościowałem swoje życie. Wstałem, zrobiłem sobie kawę. Zaproponowałem też Renacie, ale odmówiła. Przez jeszcze jedną chwilę nie wiedziałem, za co się zabrać i gdzie jechać. Czułem, że muszę wsiąść do jakiegoś pociągu i pojechać.
Podobne odczucia rodziły się w głowie, sercu czy gdziekolwiek indziej, gdzie mogą rodzić się uczucia Renaty. Chciała ruszyć z życiem gdzieś dalej. Zamknąć rozdział utraconego dziecka. Chciała zrobić to już dawno, ale Marek nie mógł tego p…