Recenzja filmu: Paper Towns-Papierowe Miasta-część 2 "Rozstrojenie emocji i błędna interpretacja sygnałów"



Drogi Czytelniku,

Dziś druga część z serii. Niestety chyba za trudna podpowiedź znalazła się w poprzedniej części, albo nie każdy zdążył już obejrzeć film i zastosować się do wskazówek. Dziś powiemy o problemie różnicy oczekiwań do reakcji faktycznej-zwanej rozstrojeniem emocji. 

Nie Q to nie tak jak myślałeś...
W filmie dostrzegliśmy to na samym końcu. Kiedy Q postanowił nie być kolejnym „papierowym człowiekiem w papierowym mieście”, i postarał się to udowodnić Margo. Zdobył się na wyrzeczenia i podjął sporo wysiłku, żeby podążać jej śladami. Jednak ona nie oczekiwała tego od niego. Było jej to obojętne a chłopakowi bardzo zależało. Nawet powiedział jej, że ją kocha. Widać tu rozstrojenie emocji, co jest krzywdzące dla osób, które się starają, te najbardziej zaangażowane. Na szczęście chłopak okazał się
mądry i nie wziął mocno do siebie tego jak zareagowała Margo-to świadczy o dojrzałości. Być może pojął, że to co sobie myślał na jej temat: że są sobie bliscy, że on jej się podoba, albo, że zostawiała mu ślady, żeby ją odnalazł-to wszystko okazało się tylko jego błędnie zinterpretowanymi sygnałami zamienionymi w uczucie.

Rozczarowanie wylane na twarzy
Warto przy tym się zastanowić jak dużo rozczarowań w życiu doznaliśmy właśnie przez błędne interpretowanie sygnałów i rozstrojenie emocji.

Więc może po kolei. Po 1-jeśli doznajesz obecnie rozstrojenia emocji wśród bliskich-nie załamuj się. To naturalna sprawa, że niektóre przez nas robione rzeczy dla innych nie będą najlepsze, wyjątkowe czy bezcenne. Potencjał i wrażenia nie będą chyba nawet nigdy dostrzeżone w takiej sile przez obserwatorów, jak właśnie przez twórców. Ważne jest to, żebyś zaakceptował siebie (i jakby powiedział Mateusz Grzesiak: „bądź najlepszą wersją siebie, i bądź z tego dumny!”) i robił to co kochasz. Oczywiście nie mówię tu o rozstrojeniu emocji na rozprawie sądowej gdzie robiłeś to co kochasz-czyli mordowałeś ludzi, a nikt na sali a szczególnie sędzia-nie rozumieją cię. Serio, mówimy o poważnych sprawach.

Najgorzej moim zdaniem poradzić sobie jednak z rozstrojeniem emocji, którego zaznaliśmy dawno i nosimy na sobie jego piętno. Zdarza się, że ktoś odłożył do lamusa ołówek, farby, deskorolkę, albo inne pasje ze względu na dezaprobatę, bądź po prostu obojętność kogoś z bliskich na to co wykonaliśmy. W tej sytuacji warto dać sobie jeszcze jedną szansę właśnie teraz. Jeśli jesteś tego świadomy, spróbuj wznowić tą pasję jeszcze raz, a być może okaże się, że jesteś w tym naprawdę dobry i będzie ci to sprawiało mnóstwo radości. 

Jeśli więc znowu spotkasz się z rozstrojeniem emocji-bądź mądrzejszy. Powiedz temu komuś, kto nie dostrzegł niczego wyjątkowego w tym co zrobiłeś ile cię kosztowało to pracy. Mogę cię zapewnić, że i tak jesteś po lepszej stronie-mając tą wiedzę, ludzie będą z chęcią dzielić się z tobą swoimi pasjami. Uważam, że każdy kto robi coś więcej niż tylko pierdzi w stołek i krytykuje innych zasługuje na uwagę i szacunek dla wysiłku który włożył.


Po 2, film pokazuje jak przyjmowanie bodźców, sygnałów może być mylnie interpretowane. Margo zostawiała ślady bo zawsze tak robiła. To było jej zwyczajem. Ta rozmowa przed jej ucieczką (moja wskazówka tego dotyczyła :P) też pokazuje, że on chciał, żeby coś zmieniło się na lepsze w ich relacjach. Niestety zawiódł się. I tak właśnie kończy się 100% zawodów. Oczekujemy od drugich pewnych zachowań, a drudzy nie wywiązują się z tych oczekiwań. Jaką możemy mieć radę z tego filmu? Żaden zawód miłosny nie idzie na marne. Myślę, że każdy powinien doznać w swoim życiu tych oczekiwań i zawodów, żeby trzeźwiej móc spojrzeć na świat. Potraktuj nieszczęśliwą miłość, czyjeś niemiłe słowo, bądź zachowanie, którego się nie spodziewałeś jako szkołę. Z jasnych względów nie będzie ci się to miło kojarzyło, ale postaraj się przez to nie zgorzknieć. A o złych uczuciach, które towarzyszą ci w tej sytuacji powiedz komuś zaufanemu, albo tej osobie, przez którą źle się czujesz, jeśli ci na niej zależy. Przy tym pamiętaj, że nawet najgorsze czyjeś zachowanie nie upoważnia cię do traktowania kogoś bez szacunku i bycia wulgarnym.

Ciekawe czy powinno nam zależeć na weryfikowaniu czy aby na pewno dobrze zinterpretowaliśmy każdy jeden bodziec? Czy rzucać orkiestrę jak instrumenty nie są dostrojone?

Dziś dłuższy artykuł. Dajcie znać czy wam się podobało i co sądzicie o filmie. Na dniach pojawi się jeszcze trzeci kończący artykuł o Paper Towns.

Przypominam, że na dole można kliknąć w starsze artykuły-upewnijcie się, czy czegoś nie ominęliście.

Pozdrawiam Serdecznie
Rafau