Najnowocześniejszy, najbardziej skomplikowany i najpraktyczniejszy komputer-co o nim wiemy?

Drodzy Czytelnicy,

dziś piszę o tym, co mi przyszło na myśl po krótkim rozmyślaniu. Leżałem sobie na łóżku i zastanawiałem się jak ułożyć opowiadanie, żeby czytelnik mógł w jasny sposób domyślić się sensu, jednak na tyle zrobić to umiejętnie, aby przekazać bardzo wartościowe kwestie. I tak myślę jakich słów użyć, co porównać do czego i zacząłem się zastanawiać jak fantastyczną sprawą jest nasz... mózg!

W internecie natrafiłem kiedyś na ten--> artykuł. Oczywiście nasza galareta ważąca około półtora kilograma jest wypełniona neuronami i pustą przestrzenią, którą z czasem zapełniają łącza. Dendryty to te zgrubienia-bazy-a aksony to właśnie te połączenia, chude wypustki. Okazuje się, że ludzki mózg składa się z jakichś 100 miliardów neuronów, z czego każdy łączy się z wieloma innymi neuronami. Tworzy to imponującą sieć. Jednak kiedy się zastanowisz nad tym z jakiego komputera korzystasz,
kiedy czytasz, oglądasz telewizję, pracujesz, jedziesz samochodem, albo uprawiasz sport-wpadniesz w ogromne zdumienie. Mózg pracuje cały czas, od chwili jego narodzin w łonie matki, aż do śmierci (lub jak twierdzą naukowcy nawet kilka minut dłużej). 

W praktyce jednak zapanowanie nad taką złożoną siecią jest bardzo trudne. Przyznasz to zapewne, bo i tobie zdarza się mętlik w głowie, albo dziura, przez którą myśli uciekają. Ja jednak podczas moich rozmyślań dochodzę do wniosku, że można pozwolić umysłowi na naprawienie samego siebie. Otóż kiedy odpoczywasz możesz bawić się w odblokowywanie jakichś połączeń, które zdążyły zaleźć kurzem. Prawdą jest, że częściej używane neurony stają się silniejsze i większe, jednak rzadziej używane naturalnie umierają. Więc zastanów się jaka dla ciebie wiedza jest zbędna i czym prędzej ją zapominaj. W jaki sposób? Wlewając do głowy nową wiedzę.

Dodam jeszcze jeden aspekt, że człowiek zapamiętuje najlepiej, kiedy gra w tym czego się uczy chemia. Nie musi to być od razu zakochanie, ale pasja, radość, albo żart - związują mocniej dane wspomnienie, lub informację, którą chcemy zapamiętać. Dla porównania dużo gorzej zapamiętujemy to co łączy się ze strachem, i prędzej czy później będziemy chcieli to wyprzeć z pamięci. Więc rada dla uczących się-jeśli się tego boisz, przestań się tego uczyć, jeśli chcesz nauczyć się najlepiej-włóż w to serce, zaangażuj się i odnajdź w tym radość, albo żart. Z drugiej strony jeśli jesteś kozłem ofiarnym i lubisz się nad sobą pastwić, wyrzucając sobie przez całe życie: "jak mogłeś do tego dopuścić", albo "nigdy nie popełniaj tego błędu, nigdy więcej!"-to przestań, bo zachorujesz.

Co Ty masz tam w tej głowie!
Dlaczego o tym piszę? Bo ta wiedza ułatwiła mi zapamiętywanie obowiązków, numerów, haseł i tym podobnych informacji. Moje życie jest teraz bardziej barwne. I choćby dzięki temu łatwiej mi sobie tą moją sieć ogarnąć. Skoro wiem jak świetnie skonstruowane jest to narzędzie-chcę najlepiej z niego korzystać. Na niektórych mówi się, że ma łeb jak sklep. A czasami jak jesteśmy zmęczeni mówimy, ale mam spuchnięty łeb. Ja sobie wizualizuję to co mam w głowie tak jak widać na obrazkach w artykule, do którego odnośnik jest wcześniej. To ogromna galaktyka, po której poruszam się nadświetlną prędkością (wiem, że za dużo Star Wars ostatnio, wybaczcie), i mogę w nim znaleźć dosłownie wszystko, jeśli odpowiednio się przyłożę.

Ostatnia więc rada, korzystajcie z mózgu-pamiętając jak fantastyczną maszyną jest i dajcie mu czasami odpocząć-bardzo wam się za to odwdzięczy.

Dzięki za uwagę!
Rafau