#TWT challenge DAY 5 - #porażki

Witam Serdecznie


Dziś porozmawiamy o tym jak żyć z piętnem złych decyzji. Mam na myśli sytuację życiową, która nie jest prosta, ale nie zabiera ci możliwości na rozwój. Nie uniemożliwia ci również wyznaczania sobie coraz to nowych celów i osiągania ich. Co więc jest złą decyzją? Czy decyzje świadczą o człowieku?




 


Będzie dobrze

Śmierć to koniec. Ale dopóki żyjesz, możesz się rozwijać. Grunt to umieć właściwie spojrzeć na własną sytuację. Nie pod kątem porażek i błędnych decyzji, lecz perspektywy lepszego jutra. Chodzi więc o klasyczny banał powtarzany przez przyjaciół – „stary, będzie dobrze!”.

Tak naprawdę nie ma takiej decyzji po której nie mógłbyś wstać i osiągać marzeń. Pomyśl tylko o kilku błędnych decyzjach jakie mogły zajść w twoim życiu, a ja ci odpowiem, że nie jest wcale tak tragicznie. To właśnie musisz w sobie wyrobić, mój drogi trenerze. Ograniczenia jakie nałożyły na ciebie twoje błędne decyzje wcale nie oznaczają końca twojej drogi do realizowania marzeń.

Być może poszedłeś na złe studia. Jeśli to po pierwszym roku doszedłeś do takiego wniosku, to może warto jeszcze zmienić kierunek. Związałeś się z niewłaściwym partnerem, masz dziecko, którego nie planowałeś, ale tak jakoś wyszło, albo zrobiłeś coś za co odsiadujesz wyrok. Jeśli to wyrok – faktycznie sprawa jest utrudniona, bo pewnych rzeczy nie zrealizujesz w przymusowym zamkniętym hotelu. Jeśli jednak przez swoją błędną decyzję stałeś się niepełnosprawny, to naprawdę nic straconego. Większość celów związanych z podróżami, realizowaniem się intelektualnie, spędzanie czasu z przyjaciółmi, usprawnianie swojego ciała i wiele innych celów - możesz realizować. 



Kiedy w rodzinie pojawi się nieoczekiwany, wyjątkowo absorbujący lokator – dziecko, to kwestia niezwykle dopracowanego planu. Serio. Szacun dla rodziców, którzy potrafią godzić utrzymywanie super relacji w rodzinie, dbanie o dziecko, i o własne zdrowie psychiczne, i o kontakty z przyjaciółmi, realizują się zawodowo i dodatkowo obok tego wszystkiego – zmierzają do własnych celów i sięgają po marzenia. 



Różowe okulary

Mówi się, że lekkoduchy przechodzą przez życie z różowymi okularami na nosie. Osobiście uważam, że to świetna postawa życiowa, jednak nie powinna iść w parze z niemoralnie leniwym stylem życia. Dlaczego powinniśmy nałożyć takie okulary? Ponieważ nasza sytuacja przestanie być tak tragiczna jak uważamy. Oczywiście zgodzę się z tym, że w moich oczach – twój problem nie będzie tak straszny, jak w twoich oczach. Jednak postaraj się najpierw spojrzeć na siebie bez tych okularów. Widzisz realnie jaka jest sytuacja. Pewne decyzje doprowadziły, że nie możesz z dnia na dzień pojechać w Bieszczady i tam zamieszkać bo masz kredyt, zobowiązania, rodzinę, psa, gospodarstwo. W każdym razie jesteś na jakiejś smyczy, która cię ogranicza. Jednak okulary te pozwolą ci spojrzeć na twoje problemy pod odpowiednim kątem. Być może uda ci się tak zaplanować życie, że za niedługi czas spłacisz kredyt (niewplątując się w kolejne) i wtedy pojawi się okazja zmiany otoczenia na twoje wymarzone Bieszczady. Być może zaplanujesz życie tak, żeby sprzedać gospodarstwo i kupić drugie na innym terenie świata. W grę głównie wchodzi wyobraźnia (różowe okulary, które pomagają dostrzec kolory świata w obliczu ciężkiej sytuacji), oraz odpowiedni plan, który krok po kroku będzie zbliżał cię do realizacji marzeń.

Zbyt dużo mówi się w mediach, że wystarczy łud szczęścia (czyli - luck, fart, pomyślny obrót spraw), aby osiągnąć pieniądze i wtedy zaznać wiecznego szczęścia (czyli - prawdziwe i trwałe zadowolenie z życia). Niestety nawet osoby, które osiągnęły bogactwo powiedzą, że szczęście nie zależy od pieniędzy. Jeśli więc uważasz, że twoje błędne decyzje, które związane są z tym, że masz skromne środki do życia, ograniczają cię od bycia szczęśliwym powinieneś dać sobie liścia w twarz. Większość celów, które zamierzamy wykonać znajdują się w zasięgu naszej ręki. Trzeba jedynie solidnego planu i wytrwałości.



Lekcja na dziś

Widzisz więc, że nosząc różowe okulary i patrząc w przód z determinacją – nawet najgorsza sytuacja może okazać się jedynie drobnym utrudnieniem w realizacji swoich celów. Bądź więc zdeterminowany nie patrzeć na swoją trudną sytuację spowodowaną błędnymi decyzjami jako porażki życiowe, a challenge, który spowoduje, że nagroda w postaci osiągniętego celu, będzie smakowała jeszcze lepiej. Dlaczego? Bo cenę zapłacisz większą, a tym samym jej wartość wzrośnie. Pomyśl też jak cię to zbuduje, że nawet w takich ciężkich okolicznościach, jesteś w stanie do takich celów zdążać!

Żadna więc decyzja nie jest zła, a po prostu utrudniająca realizacje własnych celów. A stosunkiem do tych złych decyzji pokażesz jakim jesteś człowiekiem.

Pozdrawiam
Rafau

PS: Dzięki za dziś! Już jutro tekst o tym, czym są nawyki. Mam gorącą prośbę, jeśli ci się spodobał artykuł – poleć go na swoim FB, G+, albo tweeter’ze. Zostaw też komentarz, każdy czytam i bardzo doceniam