Witajcie,
Dziś znowu wpis o tym jak planuję swoją działalność na
Youtube. Opowiem krótko o tym co Krzysztof Gonciarz nazwał „krokiem pierwszym”,
oraz o tym co planuję w przyszłości.
Nie przedłużając zapraszam do drugiej części mojego
opowiadania o dobrym życiu. Jego pierwotna wersja miała strasznie skopany
dźwięk, jednak teraz powinno być w miarę dobrze. Dajcie znać jak mogę coś
poprawić-dla mnie to bardzo cenne, jak mogę zrobić coś lepiej ;)
Przejdę teraz do wytłumaczenia o co chodzi z tym „krokiem
pierwszym”. Otóż często bywa tak, że boimy się zabrać za coś nowego, bo tego
nie znamy. To główny powód, który kryje w sobie jeszcze więcej treści. Nie
znamy czegoś i boimy się, że poznawanie tego zajmie nam dużo czasu, będzie
wyczerpujące, okazywanie się w czymś niedoświadczonym czyni nas gorszymi,
lepiej sobie odpuścić…-i tak i nie. Nasze obawy nie są bezpodstawne. To prawda,
że nauka wymaga pokory. Nauka kryje w sobie porażki. Jednak (jak mówi truizm z
motywacyjnych obrazków) obawiamy się uczyć nowych rzeczy bo z poziomu mistrza
stajemy się uczniami.
„Krok pierwszy” według Gonciarza to nieustanna praktyka,
która zamieni ucznia w mistrza. Powinniśmy przyjąć na klatę te wszystkie obawy
i trudności wiążące się z nauką i pomimo wszystko praktykować, uczyć się. Ja w
taki sposób zacząłem bloga-to zły pomysł, żeby mówić o sobie, bo jeszcze nie wychodzi mi to za
dobrze. Niech posłuży za przykład sam Gonciarz-zaczynał program Zapytaj Beczkę dawno temu.
Nie miał wtedy dostatecznych środków na jakość i wdrażanie projektów, które
zapewne budowały się w jego głowie. Ale zaczął! I dzięki temu doszedł do filmu,
który robi z Intel’em (tak, to ta firma, która od ponad 40 lat konstruuje procesory do komputerów i urządzeń elektronicznych[wow!]) między innymi taki jak
ten zamieszczony niżej. Ja odkryłem to już jakiś czas temu, że tylko praktyka
da mi wiedzę i zrozumienie-nie szkoła, nie teoria, nie pochodzenie, ani majątek-tylko
praktyka. Ćwiczysz, próbujesz, testujesz, stajesz się znawcą tematu od podstaw
aż po szczyt. Potem sam projektujesz bo znasz się na tym bardzo dobrze. To jest kwintesencja nauki czegoś nowego.
Więc postanowiłem działać-praktykować. Krok pierwszy
powtarzać cały czas. Zacząłem próbować odczytywać własne opowiadania tak, żeby
widz na moim Youtube’owym kanale mógł zrozumieć słowa i pojąć sens. Do tego
postanowiłem bawić się w montaż zdjęć i próbować swoich sił jako operator i
reżyser (wiem, że te zdjęcia mogą wydawać się chaotyczne, jeszcze się uczę ;) ).
Chciałbym w dalszym ciągu pracować nad tym kanałem na razie przekazując to co
na blogu w ubogaconej o muzykę i większą ilość zdjęć i filmów formie.
Chciałbym też prowadzić vlogi nad którymi pracuję w zaciszu
domowym. Gadam do mikrofonu i uczę się przekazywać myśli swobodnie jak w
rozmowie. Chciałbym, żebyście wiedzieli, że włączając dyktafon, i patrząc na
czerwoną kropkę REC (od nagrywania) odczuwam autentyczną tremę. Denerwuję się i
nie mogę opanować. Dajcie mi więc jeszcze trochę czasu nim nauczę się prowadzić
swobodne rozmowy z dyktafonem i dawajcie podpowiedzi co do filmików.
Pozdrawiam
Rafau
PS:a no i filmik Gonkersa :D
Komentarze
Prześlij komentarz